W remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Mniszku został zamontowany Ogólnodostepny Defibrylator AED w specjalnej kapsule zewnętrznej
To ogromny krok w stronę zwiększenia bezpieczeństwa przede wszystkim mieszkańców naszej miejscowości, mówi prezes zarządu OSP w Mniszku, Artur Grduk:
Początkowo ten defibrylator jeździł na wyposażeniu naszego samochodu bojowego, ale pod koniec roku podjęliśmy decyzję, że chcielibyśmy, żeby był do użytku dla wszystkich.
Od teraz każdy w sytuacji zagrożenia życia może skorzystać z urządzenia, które pomaga przy nagłym zatrzymaniu krążenia, dodaje Artur Grduk:
Jest to tak proste, a tak mądre urządzenie, że w każdej sytuacji zagrożenia życia, kiedy mamy podejrzenie o o braku funkcji życiowych, o braku oddechu, to wiadomo, pierwsze numer 112, ale żeby wszyscy wiedzieli, że ten defibrylator znajduje się już w naszym posiadaniu na naszej remizie, można podjechać, podejść, podbiec, w zależności wszystko, gdzie znajduje się ta osoba poszkodowana.
Co znajduje się w kaspule? dodaje Prezes Zarządu OSP w Mniszku:
Znajdziemy także apteczkę pierwszej pomocy. Są tam przede wszystkim rzeczy, które są ważne dla bezpieczeństwa samego ratownika, czyli rękawiczki, okulary żeby po prostu jakaś wydzielina nie dostała się do oczu, żeby osoba ratująca nie czuła tego zagrożenia z otoczenia. Dodatkowo kamizelka odblaskowa, latarka, jest też staza taktyczna w razie krwotoków czy opatrunki. Zawartość jest na pierwszą pomoc jak najbardziej przygotowana.
Defibrylator ogólnodostępny jest od początku lutego. Wartość urządzenia to około 6 tysięcy złotych, kapsuły blisko 2,5 tysiąca złotych. Zakup był możliwy dzięki dofinansowaniu z Funduszu Składkowego Ubezpieczenia Społecznego Rolników oraz wkładu własnego gminy Wolanów.
Foto. fb. OSP w Mniszku















