Obecnie Boże Narodzenie kojarzy się z choinką, kolędami i wigilijną wieczerzą. Dawniej było także czasem pełnym magii, znaków i przesądów. Wierzono, że to, co wydarzy się w święta, ma wpływ na cały nadchodzący rok. Oprócz powszechnie znanych zwyczajów istniało wiele mniej popularnych przesądów, które dziś niemal całkowicie zanikły.
Zakazywano na przykład, pożyczania czegokolwiek w Wigilię. W wielu regionach Polski wierzono, że pożyczanie w tym dniu pieniędzy, jedzenia lub przedmiotów sprowadzi biedę na cały następny rok.
Także zwrócenie czegokolwiek właścicielowi „wynosiło” z domu dobrobyt i szczęście. Szczególnie niebezpieczne było pożyczanie ognia lub soli – symboli życia i trwałości.
Głośne kłótnie, krzyki lub płacz przed pojawieniem się pierwszej gwiazdyv także uznawano za zły omen. Wierzono, że hałas zakłóca harmonię świata i może przyciągnąć choroby lub niezgodę w rodzinie. Dlatego dzieci często były napominane, by zachowywać spokój.
Znany jest również przesąd, że w Wigilię o północy zwierzęta mówią ludzkim głosem. Jednak mało kto pamięta, że zachowanie zwierząt tego dnia miało wróżyć przyszłość. Jeśli pies był niespokojny – zapowiadało to kłopoty. Spokojne bydło w oborze oznaczało urodzaj i zdrowie domowników.
Także sen w Wigilię zapowiadał nie najlepszy rok: W niektórych wsiach uważano, że zaśnięcie przed pasterką przynosi lenistwo i brak energii w nadchodzącym roku. Szczególnie młode dziewczęta pilnowały się, by wytrwać do północy – sen mógł odebrać im urodę lub szczęście w miłości.
W dzień Bożego Narodzenia obserwowano nie tylko pogodę, ale i kierunek wiatru.
wiatr ze wschodu – zapowiedź chorób, z południa – urodzaj, z zachodu – dostatek ryb i mleka, z północy – ciężka zima i głód.
Choć znany jest przesąd o pierwszym gościu w Nowy Rok, dawniej wierzono także, że pierwsza osoba odwiedzająca dom w pierwszy dzień świąt ma ogromne znaczenie. Najlepiej, by był to młody, zdrowy mężczyzna – kobieta lub osoba starsza mogła przynieść pecha
O ile dziś zostawianie jedzenia na później jest normalne, dawniej niedojedzenie wigilijnych potraw uważano za obrazę losu. Każdej potrawy należało spróbować, bo pominięcie którejś miało skutkować niedostatkiem w danej dziedzinie życia.
Dla naszych przodków Boże Narodzenie było czasem granicznym – pomiędzy starym a nowym rokiem, światem żywych i nadprzyrodzonym. Przesądy pełniły funkcję ochronną, porządkowały rzeczywistość i dawały poczucie wpływu na przyszłość. Dzisiaj traktujemy je z przymrużeniem oka, są jednak fascynującym świadectwem dawnej kultury i wyobraźni ludowej. A może warto o nich pamiętać – choćby jako o ciekawostce, która dodaje świętom odrobiny tajemnicy.












