Radomscy działacze Konfederacji sprzeciwia się systemowi kaucyjnemu. Według działaczy klubu, proces zwrotu butelek do wyznaczonych punktów jest dla każdego niepotrzebnym utrudnieniem
System kaucyjny w Polsce to przede wszystkim drożyzna i utrudnienia. Kaucja za butelkę plastikową wyniesie 50 groszy, a za butelkę szklaną złotówkę. To nie tylko cena kaucji, ale również sama branża podwyższy ceny, ponieważ jest to związane z tym wdrożeniem całego systemu kaucyjnego w Polsce, ponieważ zdrożeje logistyka, zdrożeje z tym związane samo wdrożenie
– mówi Mateusz Krzemiński. Członkowie Konfederacji podkreślają, że system kaucyjny to nie tylko dodatkowe koszty, ale również kolejne obowiązki dla obywateli.
To również utrudnienia w oddawaniu tych butelek, utrudnienia, które dotykają Polaków. Butelki trzeba magazynować, worki ze śmieciami magazynujemy w swoich domach, w swoich mieszkaniach. Nie wszyscy mają auta, więc trzeba te butelki jakoś dowieźć do automatu.
Dodatkowym problemem, według działaczy Konfederacji, są tzw. butelkomaty, które często nie działają lub są przepełnione i nie przyjmują przyniesionych butelek. W tej sytuacji obywatele muszą szukać kolejnego punktu, w którym będą mogli je oddać, by odzyskać zapłaconą wcześniej kaucję.
Za zaistniałą sytuację Konfederacja obwinia obecny rząd.
Autor: Aleksandra Szymańska













