W swoim ostatnim meczu w fazie grupowej EHF Euro Cup 2026 reprezentantki Polski przegrały z Rumunią 34:38. Tym samym Polki nie awansowały do fazy finałowej rozgrywek.
Polki przystępowały do meczu po wygranej ze Słowacją 34:21 – podopieczne Arne Senstada wciąż liczyły się w walce o turniej Final4, jednak żeby tak mogło się stać nasza reprezentacja musiała wygrać mecz w hali Radomskiego Centrum Sportu z przewagą minimum pięciu bramek.
Początek spotkania zdecydowanie należał do kadry trenowanej przez Ovidiu Mihaili – przez pierwsze siedem minut Rumunki wypracowały sześciopunktową przewagę. Polki otworzyły swój wynik w szóstej minucie za sprawą trafienia Katarzyny Cygan. Przez kolejne kilka minut reprezentantki gości kontrolowały przebieg spotkania i po kwadransie meczu, strata Polek zwiększyła się do ośmiu bramek. Pod koniec zespół Arne Senstada nieco się przełamał, zaliczając kilka udanych trafień, jednak Rumunki nie dawały za wygraną – ostatecznie po pierwszej połowie padł wynik 15:21 dla przyjezdnych.
Drugą połowę świetnie zaczęły nasze reprezentantki, choć Rumunia także nie dawała za wygraną, doprowadzając ponownie do sześciobramkowej przewagi. Po 40. minutach strata do reprezentantek gości wynosiła już tylko trzy punkty – wszystko to dzięki grze m.in. Darii Michalak czy Moniki Kobylińskiej. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 34:38. Tym samym nasza reprezentacja nie zagra w Final4 EHF Euro Cup 2026, który odbędzie się we wrześniu.
Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku, a przede wszystkim z ilości straconych bramek. Wynikało to z tego, że przegrywałyśmy sytuacje jeden na jeden. Musimy to wspólnie przeanalizować i poprawić, bo rzucając 34 bramki i grając tak dobrze w ataku momentami, stać nas na więcej przy lepszej obronie.
– mówi Adrian Struzik, asystent selekcjonera reprezentacji Polski. Rozgrywająca reprezentacji Aleksandra Rosiak zaznacza, że zarówno ona sama, jak i cała reprezentacja dawała z siebie maksimum.
Czasem to wychodzi, czasem nie, ale się staramy i myślę, że to jest też zasługa całej drużyny, bo coraz lepiej się zgrywamy z sobą i to widać na boisku. Myślę, że na pewno nawet z tego meczu możemy wyciągnąć dużo plusów i będziemy to analizować w kontekście Mistrzostw Europy
Zdobywczyni pierwszej bramki dla Polski w meczu z Rumunią Katarzyna Cygan podkreśla, że teraz przed reprezentacją dużo pracy
Jeśli chcemy zająć dobre miejsce na tych mistrzostwach, musimy wygrywać z takimi zespołami jak Rumunia, a mecze będą cięższe niż te w Pucharze
Dodajmy, że był to pierwszy mecz kobiecej reprezentacji Polski w piłce ręcznej w Radomiu.












