Elmas-KPS APR Radom przegrał po rzutach karnych z MTS Żory 5:6, jednak wciąż ma bardzo duże szanse na awans do Orlen Superligi Kobiet
Przed dzisiejszym meczem, w klasyfikacji Ligi Centralnej Kobiet Elmas-KPS APR Radom miał 51 punktów, o trzy punkty więcej od MTS Żory. W razie zwycięstwa podopieczne Adriana Kondraciuka mogły już zapewnić sobie awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, nie patrząc na wyniki ostatniej kolejki. W poprzednim meczu między Elmas-KPS APR Radom a MTS Żory, górą okazały się Radomianki, pokonując zespół z Żor 33:27.
Pierwsze kilka minut gry to błędy techniczne i znakomita postawa bramkarek obu ekip. Mimo, że pierwsza połowa meczu była wyrównana, to do przerwy radomska drużyna przegrywała 7:8. Na początku drugiej połowy obraz gry się nie zmieniał – dopiero trzynaście minut po rozpoczęciu drugiej części meczu zespół Adriana Kondraciuka odskoczył na dwa punkty przewagi, prowadząc 13:11. Końcówka spotkania była emocjonująca – po 52 minutach na tablicy widniał wynik 16:16, lecz Radomianki szybko odpowiedziały kolejnymi trafieniami. Najpierw rzut karny wykorzystała Aleksandra Salisz, a następnie Laura Domka i Aleksandra Głuszko trafiły do bramki. Przy stanie 19:16 wydawało się, że awans dla radomskiej drużyny był już na wyciągnięcie ręki, jednak szczypiornistki MTS Żory wykorzystały błędy radomianek pod koniec gry, doprowadzając do remisu 19:19 i do rzutów karnych.
W nich lepsze okazały się reprezentantki gości, wygrywając 6:5. Mimo tego, piłkarki ręczne z Żor za wygraną po rzutach karnych zdobyły dwa punkty, a Elmas-KPS APR Radom – jeden. Dzięki temu, podopieczne Adriana Kondraciuka wciąż prowadzą w Lidze Centralnej Kobiet i o awans do Orlen Superligi Kobiet powalczą w środę ze START Pietrowice Wielkie, będącymi na przedostatnim miejscu w tabeli. Początek spotkania w hali Radomskiego Centrum Sportu o godzinie 19:00.
. Jeden punkt trafił do Elmas-KPS APR Radom, przez co podopieczne Adriana Kondraciuka wciąż mają












