Konrad Frysztak odniósł się do konferencji prasowej zwołanej 20 kwietnia pod Fabryką Broni „Łucznik”. Poseł odpowiedział na zarzuty Przemysława Czarnka.
Tamtejszy briefing został zainicjowany przez Prawo i Sprawiedliwość, a udział w niej wziął kandydat na premiera tej partii – Przemysław Czarnek. Polityk zarzucił, że fabryka ma problemy z decyzjami o przyjmowaniu nowych kontraktów, przez co już w maju nie będzie zamówień, a to z kolei będzie związane ze zwolnieniem 140 pracowników.
– To jest nieprawda. To jest pierwsze sprostowanie. Fabryka Broni ma funkcjonujące zamówienie, w ramach którego regularnie oddaje i wykonuje plany produkcyjne na rok 2026. I to są zamówienia, które będą kontynuowane w 2027, 2028 i tak dalej – mówił Konrad Frysztak.
Dodatkowo poseł stwierdził, że to właśnie sam Przemysław Czarnek swoimi decyzjami działa na niekorzyść Fabryki Broni.
– Jest szkodnikiem Fabryki Broni (Przemysław Czarnek – przyp. red). Dwukrotnie głosując przeciwko programowi SAFE, zablokował możliwości produkcyjne dla polskiej policji, straży granicznej i służby ochrony państwa – mówił Konrad Frysztak.
Poseł uważa, że to właśnie takie działania, jak odrzucenie programu SAFE ogranicza możliwości produkcyjne Fabryki Broni, ponieważ jego wdrożenie byłoby ogromną szansą na dodatkowy rozwój.














