Inicjatorzy odwołania prezydenta Radosława Witkowskiego oraz Rady Miejskiej nie zebrali wymaganej liczby głosów
Komitet Referendalny do poniedziałku 27 lipca miał zebrać ponad 15 tysięcy podpisów. Próba zakończyła się porażką.
Do dnia wczorajszego do godziny 15:30 wniosek ten nie wpłynął. Komitet Referendalny powinien dokonać protokolarnego zniszczenia kart. Na to zniszczenie ma 3 dni od upływu terminu na złożenie wniosku.
– mówi dyrektor radomskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Anita Bugajny. Prezydent Radosław Witkowki na swoim profilu w mediach społecznościowych podziękował za wsparcie i zaznaczył, że nie traktuje tej informacji jako powodu do triumfowania.
Do sytuacji odniósł się przewodniczący Rady Miejskiej Mateusz Tyczyński:
To odzwierciedla opinię Radomian o tym, że miasto się zmienia, dobrą opinię na temat zarówno prezydenta jak i działalności Rady Miejskiej. Oczywiście jest wiele rzeczy, które należy poprawić, ale umawialiśmy się z wyborcami na pięcioletnią kadencję i to po tej pięcioletniej kadencji będziemy mogli poddać się ocenie w wyborach. Natomiast całe zamieszanie z referendum było zupełnie niepotrzebne.
Komitet Referendalny zbierał głosy od 27 maja i był wspierany m.in. przez Stowarzyszenie Lepszy Radom, Klub Inteligencji Katolickiej oraz uzyskał wsparcie Prawa i Sprawiedliwości oraz Polski 2050.













