Na radomskim cmentarzu na Firleju trwa nietypowa interwencja. Służby podjęły decyzję o otwarciu jednego z grobów, z którego wcześniej miało dochodzić miauczenie kota. Istnieje podejrzenie, że zwierzę zostało uwięzione wewnątrz. Na miejscu działają Straż Miejska, Ekopatrol i policja.
Niepokojący telefon w Dniu Wszystkich Świętych
Cała sprawa rozpoczęła się 1 listopada. Otrzymaliśmy telefon od osoby, która podczas odwiedzania cmentarza na Firleju usłyszała miauczenie dobiegające z jednego z grobów. Odgłosy słyszał także pracownik cmentarza, który był na miejscu oraz inni świadkowie.
Z ustaleń wynikało, że grób został zamknięty po renowacji około tydzień temu. Stąd podejrzenie o tym, że w środku przypadkiem mogło zostać zamurowane zwierze.
Informację niezwłocznie przekazaliśmy Straży Miejskiej w Radomiu, która także otrzymała zgłoszenie od innej osoby oraz nowo powołanej Radomskiej Radzie do Spraw Zwierząt. Istniało podejrzenie, że w grobie może znajdować się uwięziony kot.
Natychmiastowa reakcja Straży Miejskiej
Na zgłoszenie od razu zareagował zastępca komendanta Straży Miejskiej w Radomiu. Podjął działania i koordynował interwencję na miejscu.
Niezwłocznie do akcji przystąpił również Ekopatrol Straży Miejskiej. O sprawie powiadomiona została Komenda Miejska Policji w Radomiu, która skierowała na miejsce funkcjonariuszy pionu kryminalnego.
Zapadła decyzja o otwarciu grobu
Początkowo sytuacja była trudna, ponieważ po przybyciu służb miauczenie przestało być słyszalne. Mimo to nie zrezygnowano z dalszych działań.
Zapadła decyzja o otwarciu grobu, aby sprawdzić, czy rzeczywiście znajduje się w nim zwierzę. W momencie przygotowywania tej informacji trwały działania związane z jego otwarciem.
Policja będzie wyjaśniać okoliczności
Jeżeli podejrzenia się potwierdzą, konieczne będzie ustalenie, w jaki sposób kot znalazł się w zamkniętym grobie i jak długo mógł tam przebywać.
Funkcjonariusze pionu kryminalnego będą również wyjaśniać, czy zwierzę zostało uwięzione przypadkowo, czy ktoś mógł zrobić to celowo i czy nie doszło do znęcania się nad zwierzęciem.
W działania zaangażowane są Straż Miejska, Ekopatrol, Radomska Rada do Spraw Zwierząt oraz nasza redakcja.
Do sprawy będziemy wracać. Czekamy na rezultaty interwencji.
AKTUALIZACJA
Grób został otwarty. Dalsze działania odłożono
W trakcie interwencji na cmentarzu na Firleju na miejscu pojawili się właściciele grobu, którzy wyrazili zgodę na jego otwarcie. W działania zaangażowano Straż Miejską, policję oraz prokuraturę.
Grób został otwarty, jednak ostatecznie nie podjęto decyzji o przeprowadzeniu szczegółowej penetracji jego wnętrza jeszcze tego samego dnia. Dzisiejsze działania służb zostały zakończone.
Pracujące na miejscu służby podejrzewają, że jeśli w środku rzeczywiście znajduje się kot, wycieńczone i wystraszone zwierze mogło schować się na tyle głęboko, że nie udało się go dostrzec. Zdecydowano o tymczasowym zabezpieczeniu grobu.
Ustalono jednocześnie, że sytuacja będzie nadal monitorowana. Na ewentualne odgłosy dobiegające z grobu mają zwracać uwagę osoby przebywające w pobliżu oraz pracownik cmentarza. Jeżeli ponownie usłyszą miauczenie lub inne dźwięki wskazujące na obecność zwierzęcia, służby zostaną ponownie powiadomione i podejmą interwencję.
AKTUALIZACJA z godziny 19.55
Osoby będące na miejscu donoszą, że słychać miauczenie, co wskazuje na potwierdzenie doniesień o obecności kota w grobowcu. Jednak, z tego co udało nam się ustalić, nikt bez obecności pracowników stacji sanitarno-epidemicznej w odpowiednich skafandrach, ze stosownymi zabezpieczeniami i bez nadzoru prokuratora, nie może podjąć interwencji. W przeciwnym razie może dojść do skażenia. W grę w godzi także kwestia naruszenia spoczywających w grobie zwłok.
Jutro do akcji włączy się Sanepid, który zgodnie z procedurami otworzy grób i wydobędzie kota. W tym przypadku określone są konkretne procedury sanitarni-epidemiologiczne.
AKTUALIZACJA z poniedziałku, 2 listopada 8.47
Na dziś zaplanowano akcję wydobycia kota. Z informacji, do których dotarliśmy wynika, że otwarcie grobu musi odbyć się zgodnie z procedurami i w asyście pracownika sanepidu. Z informacji uzyskanych na miejscu, od administracji cmentarza wiemy, że odpowiednie pisma zostały przesłane, a Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna została poinformowana o sytuacji. Czekamy na dalsze czynności.
AKTUALIZACJA z poniedziałku, 2 listopada z godziny 9.29
Na Cmentarzu Komunalnym w Radomiu rozpoczęły się przygotowania do otwarcia grobu i próby wydobycia z niej kota. Na miejscu obecne są służby – Straż Miejska w Radomiu, sanepid oraz lekarz weterynarii. Otwarcie mogiły odbywać się będzie w obecności właścicieli grobu.
Pracownicy sanepidu, ubrani w specjalistyczne ubrania próbują uwolnić zwierze, jednocześnie dbając o zachowanie wszelkich procedur i zasad bezpieczeństwa.
Przypomnijmy, wczoraj popołudniem służby zdecydowały się otworzyć grób, jednak mimo starań kota nie udało się wydobyć. Dzisiaj ponownie otworzono grobowiec, odsuwając górną płytę.
Z relacji świadków wynika, że słychać była odgłosy zwierzęcia jeszcze dzisiaj rano. Akcja trwa.


![Dramatyczna interwencja na cmentarzu na Firleju. Służby zdecydowały o otwarciu grobu. W środku może być kot! [AKTUALIZACJA]](https://mocmiasta.pl/wp-content/uploads/2026/11/sm-radom-750x375.jpg)



![Dramatyczna interwencja na cmentarzu na Firleju. Służby zdecydowały o otwarciu grobu. W środku może być kot! [AKTUALIZACJA]](https://mocmiasta.pl/wp-content/uploads/2026/11/sm-radom-120x86.jpg)








