Dobre wiadomości dotyczące dalszych losów kota uratowanego z grobowca na Cmentarzu Komunalnym w Radomiu. Nie czeka go schronisko. Zwierzę ma trafić do domu tymczasowego, gdzie będzie dochodziło do siebie i czekało na adopcję.
Wracamy do sprawy, którą przez kilka ostatnich dni żył Radom, ale także cała Polska. Udało nam się ustalić co dalej z najsłynniejszym kotem w kraju. Jeśli wszystko pójdzie z zgodnie z planem ta historia będzie miała swój szczęśliwy koniec.
Zamiast schroniska – dom tymczasowy
Historia kota z Firleja poruszyła wielu mieszkańców Radomia. Po kilku dniach dramatycznej walki o jego uwolnienie zwierzę jest już bezpieczne i znajduje się pod opieką weterynaryjną.
Teraz pojawiła się kolejna dobra wiadomość. Jak przekazała nam Ilona Lipińska, przewodnicząca Radomskiej Rady do Spraw Zwierząt, planowane jest umieszczenie kota w domu tymczasowym.
Nie stanie się to jednak od razu. Najpierw konieczne jest przeprowadzenie badań, uzyskanie ich wyników i ustabilizowanie stanu zdrowia zwierzęcia.
Bohater ostatnich wydarzeń, czyli kot uratowany z grobowca na cmentarzu w Radomiu, zostanie przekazany do domu tymczasowego. Lekarz weterynarii ocenił jego stan na dobry, a wiek to około sześć miesięcy. Umieszczenie kota w domu tymczasowym jest lepszym rozwiązaniem, ponieważ pozwoli mu to w spokoju dojść do siebie, da mu lepszą szansę na socjalizację i dzięki temu pozwoli mu w krótkim czasie znaleźć jak najlepszy i wymarzony dom
– mówi Ilona Lipińska i dodaje
Mam nadzieję, że te osiem żyć, które jeszcze mu pozostało, nie będzie się spieszył i wykorzystania. Trzymamy za niego wszyscy kciuki
Przed nim jeszcze badania i powrót do zdrowia
Kot po wydobyciu z grobowca trafił do gabinetu weterynaryjnego. Jest pod opieką specjalistów, dochodzi do siebie i przechodzi kolejne etapy diagnostyki.
Lekarze przeprowadzili między innymi badania krwi. Dalsza obserwacja pozwoli dokładniej ocenić, jak kilkudniowe uwięzienie wpłynęło na organizm zwierzęcia. Dopiero po ustabilizowaniu jego stanu będzie można myśleć o kolejnych działaniach.
Dom tymczasowy i poszukiwanie rodziny adopcyjnej
Najważniejsza wiadomość jest taka, że kot nie będzie musiał czekać na adopcję w schronisku. Plan zakłada, że podczas pobytu w domu tymczasowym będzie już poszukiwana dla niego rodzina, która zapewni mu bezpieczne i stałe miejsce do życia.
Po dramatycznych wydarzeniach na cmentarzu na radomskim Firleju przed zwierzęciem otwiera się więc szansa na zupełnie nowy rozdział. Ma szansę na spokojne życie i własny, kochający dom.
Historię kota z Firleja śledził cały Radom
Przypomnijmy, że sprawa rozpoczęła się 1 listopada, kiedy otrzymaliśmy informacje o miauczeniu dobiegającym z jednego z grobowców na cmentarzu komunalnym na Firleju. Niezwłocznie poinformowaliśmy służby oraz Radę do dodawania Zwierząt w Radomiu.
W działania ratunkowe zaangażowały się Straż Miejska wraz z Ekopatrolem, Radomska Rada do Spraw Zwierząt oraz policja, a w późniejszym etapie przedstawiciele Sanepidu i powiatowy lekarz weterynarii. Interwencję na miejscu koordynował Grzegorz Sambor, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Radomiu.
Pierwsze próby wydobycia zwierzęcia nie przyniosły rezultatu. Początkowo zwierzę ukryło się na tyle dobrze, że niemożliwe było jego zlokalizowanie ani nawet ustawienie czy rzeczywiście znajduje się w grobowcu. Po ponownym otwarciu grobu kot był wystraszony i wycofany, nie dawał się schwytać. Konieczne było ponawianie działań i wykorzystanie żywołapki. Ostatecznie udało się go bezpiecznie odłowić i wydobyć zwierzę z grobowca.
Od początku relacjonowaliśmy tę historię na antenie Radia Radom 87.7 FM, portalu mocmiasta.pl oraz w naszych mediach społecznościowych






![Dramatyczna interwencja na cmentarzu na Firleju. Służby zdecydowały o otwarciu grobu. W środku może być kot! [AKTUALIZACJA]](https://mocmiasta.pl/wp-content/uploads/2026/11/sm-radom-120x86.jpg)








