Do zderzenia dwóch samochodów osobowych doszło na ul. Energetyków w Radomiu. Podczas sprawdzania jednego z pojazdów policjanci ujawnili okoliczność, która zmieniła charakter prowadzonych czynności. Sprawę badają śledczy
Do zdarzenia doszło w piątek, 23 października, około godz. 19 na ul. Energetyków w Radomiu. Z ustaleń policji wynika, że 35-letni kierowca forda wjechał w tył poprzedzającej go toyoty. Samochód zatrzymał się przed sygnalizatorem, czekając na zielone światło.
– Potwierdzam, że około godziny 19 otrzymaliśmy zgłoszenie o kolizji. Z ustaleń policji wynika, że kierujący Fordem uderzył w tył Toyoty, która zatrzymała się przed nim na czerwonym świetle. Za kierownicą Forda siedział 35-letni nietrzeźwy mężczyzna. Badanie wykazało, że miał on 2,5 promila alkoholu w organizmie
– przekazała Justyna Jaśkiewicz, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.
Pijany i poszukiwany
Za kierownicą forda siedział 35-latek, który nie powinien prowadzić samochodu. Badanie trzeźwości potwierdziło przypuszczenia policjantów, a sprawdzenie jego danych wykazało, że miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami.
Mężczyzna był również poszukiwany do odbycia kary. Jak przekazał mł. asp. Piotr Pokorski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu, 35-latek miał prawie 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
W pojeździe nie podróżował sam. Na przednim fotelu siedział pasażer, również mieszkaniec Radomia, którego wiek podawano jako 31 lub 33 lata. On także miał 2,5 promila alkoholu w organizmie.
– Wstępnie ustaliliśmy, że dwa pojazdy jechały w tym samym kierunku. Sprawca tej kolizji najechał na pojazd poprzedzający. Za kierownicą Forda siedział 35-latek. Miał prawie 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Oprócz tego miał cofnięte uprawnienia do kierowania i był poszukiwany do odbycia kary. Na siedzeniu obok siedział pasażer, który także miał 2,5 promila alkoholu
– poinformował mł. asp. Piotr Pokorski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu.
Ciało w samochodzie
Podczas sprawdzania wnętrza rozbitego forda policjanci ujawnili ciało mężczyzny. Szybko potwierdzono zgon.
Zmarłym był 43-letni mieszkaniec Radomia. Wszyscy trzej mężczyźni jadący fordem byli obywatelami Polski i mieszkańcami Radomia.
Na ciele 43-latka nie znaleziono widocznych obrażeń. Policja ustaliła, że kolizja nie była przyczyną jego śmierci.
„Na pewno to nie zderzenie było przyczyną śmierci. Prokurator zarządził sekcję zwłok”
– podkreśliła Justyna Jaśkiewicz z radomskiej policji.
Prokuratura zarządziła sekcję
Policjanci zatrzymali kierowcę forda oraz pasażera. Następnie przewieźli obu mężczyzn do policyjnego aresztu i umieścili ich w osobnych celach.
Prokuratura zarządziła sekcję zwłok, która ma pomóc ustalić dokładne okoliczności i przyczynę śmierci 43-latka. Policja nie podaje, kiedy mężczyzna zmarł ani co doprowadziło do jego zgonu.
Kolizję oraz okoliczności ujawnienia ciała wyjaśniają policja i prokuratura. Śledztwo ma ustalić, co doprowadziło do śmierci mieszkańca Radomia.






![Dramatyczna interwencja na cmentarzu na Firleju. Służby zdecydowały o otwarciu grobu. W środku może być kot! [AKTUALIZACJA]](https://mocmiasta.pl/wp-content/uploads/2026/11/sm-radom-120x86.jpg)








